sobota, 10 sierpnia 2013

The long and nice day

No i witam po raz kolejny. Blog jest dopiero od dwóch dni, ale miło by było gdyby już pojawiały się pierwsze komentarze. Naprawdę. :) Jak widzę, że było ok.40 wejść to zostawienie komentarza chyba nikomu nie powinno sprawić problemu. No, ale mniejsza z tym.
Dzisiaj miałam na prawdę bardzo długi, ale i zarazem przyjemny dzień. Wstałam o 09.00 szybko wyszłam z psem i jak wróciłam wzięłam się za śniadanie i oglądanie swojego ulubionego serialu "Austin & Ally" (proszę bez hejtów). Lubię ten serial, ponieważ te ostatnie odcinki są przecudowne <3 Przejdźmy dalej. Wraz z Hiszpanką, moją mamą i bratem poszliśmy na Wały Chrobrego, ponieważ chcieliśmy się przejechać dorożką, ale niestety nic z tego, wszystkie były już wypożyczone.  Dlatego udaliśmy się do zamku, lecz na wieżę również nie mogliśmy wejść. :c Potem wyruszyliśmy do fontanny. Cała zmokłam, ponieważ można przejść środkiem tej fontanny, a akurat jak ja przechodziłam zaczęło najmocniej chlapać. Następnie poszliśmy do centrum handlowego Kaskada. Tam chodziłyśmy z Aną po różnych sklepach, aby sobie coś znalazła. Później też poszliśmy pod pomnik marynarza. Na koniec wędrówki po Szczecinie poszliśmy do Reala, aby kupić coś Hiszpance na jutrzejszą podróż do domu. Później siedzieliśmy ponad godzinę w domu i odpoczywaliśmy. No i ostatnią atrakcją dnia było ognisko. Można było nawet popłynąć na kajakach, ale pogoda się zepsuła. Moja rodzina i Hiszpanka nadal są na tym ognisku, ale dla mnie było za zimno i tato zaproponował mi powrót do domu. :) 
Teraz siedzę sama z moim ukochanym pieskiem w domu, słucham muzyki i pilnuję internetu.
A jak wam minął dzisiejszy dzień? Wydarzyło się coś ciekawego?
Pozdrawiam, CandyFloss

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz